piątek, 4 września 2015

[WYWIAD] Lodovica we włoskim magazynie "I LIKE"

W najnowszym magazynie "I LIKE" pojawił się ciekawy wywiad z Lodovicą Comello. Magazyn jest w j.włoskim, więc sporo się napracowałam aby go dla Was przetłumaczyć, w związku z tym proszę o niekopiowanie niżej wymienionej treści!
KOPIOWANIE SUROWO ZABRONIONE!!!

Lodo chcę chodzić sama... i robi to pod czas światowej trasy koncertowej!!
Artykuł: Sabrina Patitti

CZAS DO SAMOTNEGO LOTU!
Za każdym razem gdy spotykam Lodovice mam wrażenie, że przed sobą mam HAPPY GIRL [ang. wesoła dziewczyna]. Przyczyn szczęścia jest wiele: odnoszące sławą krążki, wielka trasa koncertowa i wiele, wiele projektów. Naprawdę chce się rozmawiać z osobą, która jest tak wesoła, i która przypomina księżniczkę z bajki! Oto co mi opowiedziała... zawsze z uśmiechem na twarzy!

Sabrina Patitti: Witam Lodo, jak się masz?
Lodovica Comello: Wiem, że umierasz z pragnienia, aby zapytać mnie dlaczego nie jestem w trasie z "Violettą"...

S.P.: Ahahah, czy możesz mi powiedzieć...
L.C.: Oczywiście, to nie była łatwa decyzja, ale czułam, że należy rozłożyć skrzydła i zrobić krok na przód. Uważam, że to była dobra decyzja.

S.P.: Co powiesz o swoim nowym albumie-"Maripasie"?
L.C.: Odzwierciedla mój ostatni rok, w nim dojrzałam. Na płycie wychodzi mój rockowy styl! Ahahah! Wybrałam ten tytuł, ponieważ sama czuję się jak motyl-otworzyłam skrzydła i wzbiłam się do samotnego lotu.



TRASA KONCERTOWA LODOVICI COMELLO, PO ETAPIE WE WŁOSZECH, WYRUSZA DO: HISZPANII, FRANCJI, NIEMIEC, POLSKI, ROSJI I AMERYKI POŁUDNIOWEJ. I TO WSZYSTKO PODCZAS JEDNEGO ROKU!

S.P.: ... A twój chłopak? Czy dedykowałaś mu jakiś kawałek tego co robisz?
L.C.: Widzę, że chcesz wiedzieć... Cała trasa dookoła świata jest dedykowana mojemu chłopakowi! Gdy jestem sama nie czuję się dobrze, ale kiedy on jest ze mną, w każdym miejscu, wszystko jest jak z bajki.

S.P.: Cały czas jesteś 'na walizkach'. Jak to znoszą twoi bliscy?
L.C.: Mój chłopak jest ze mną! Moi rodzice angażują się, i jak mogę to zabieram ich ze sobą. Ahahah!

S.P.: W 2014 roku wydarzyło się bardzo dużo w twoim życiu...
L.C.: To był skomplikowany rok. To już był trzeci rok od domu i potem WYBUCHŁAM! Kiedy urodziła się moja siostrzenica byłam w Buenos Aires i to było straszne! Kiedy nagrywanie się skończyło i wróciłam do Włoch, zostawiając w Argentynie wszystko-w szczególności ludzi, z którymi pracowałam. To było straszne!


Dawno temu, wnuczka zrobiła test przed lustrem, aby spróbować powstrzymywać łzy. Kiedy zobaczyła, że się nie udało... wybuchła płaczem jak fontanna!

S.P.: Jak radzisz sobie z tymi wszystkimi nowymi rzeczami, które dzieją się z tobą?
L.C.: Czuję, że to mój rok! Tyle zrobiłam w tym roku... Jestem szczęśliwa... Nie śpię w nocy dla adrenaliny!

S.P.: Jak opisałabyś jednym słowem swoje życie?
L.C.: Ruch!

S.P.: Co z twoją przyszłością?
L.C.: Będę nadal się rozwijać... Nie mogę doczekać się, aby dowiedzieć się jak to zrobić! Chciałabym ppodjąć współpracę z FedeZ i byłoby mi bardzo miło zagrać w jednym z ich filmów.

S.P.: Czego najbardziej brakuje Ci z Buenos Aires?
L.C.: Brakuje mi mojej grupy przyjaciół i chłopaka, ale utrzymujemy cały czas kontakt.

S.P.: Masz grupę na WhatsApp?
L.C.: Pewnie! Violett'owa grupa!

6 komentarzy:

  1. Ciekawy wywiad i super post:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i zapraszam do dalszego czytania bloga.

      Usuń
  2. Świetny wpis. Dziękuję za przetłumaczenie wywiadu. Widać, że zależy Ci na czytelnikach bloga. (Co bardzo się ceni). Tekst jest przejrzysty i czytelny dzięki czemu nie męczy czytanie jego. Do tego te śliczne zdjęcia, które sprawiają, że cała strona staje się lekka i plastyczna. Jest ona bardzo przyjemna dla oka :) SUPER <3 Poproszę więcej takich wpisów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Już niedługo pojawią się kolejne tłumaczenia artykułów.

      Usuń
  3. Polecam wszystkim ten blog jest fajny

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam wszystkim ten blog jest fajny

    OdpowiedzUsuń