Wiemy już co o spotkaniu napisała Alba na swoim blogu, więc teraz nadszedł czas na Cande, która również prowadzi swój internetowy pamiętnik. Jak to się stało, że znalazła się we Włoszech? Kto to wymyślił? Jak spędzali czas wolny? To wszystko w tym poście!
Przyjaciele, są przyjaciele! + nie chce więcej pożegnań
Witajcie przyjaciele!
Przyjaciele mam wam wiele do opowiedzenia.
Moje ostatnie dni w Buenos Aires spędziłam bardzo aktywnie. Wśród nich nie brakowało fryzjera, spotkań z przyjacciółmi, a przede wszystkim czas spędzony z Rugge. Ponieważ nie będziemy się widzieć półtora miesiąca, nie czekaliśmy do ostatniej chwili. Pomiędzy programami chodziliśmy do kina aby zobaczyć film Klan argentyńskiej produkcji gdzie gra nasz przyjaciel Peter Lazani i daje z siebie sto procent. Inne plany na spędzenie ostatnich chwil w Buenos Aires : poszliśmy na weekend mody ( Fashion Week). Byłam tam z moją siostrą Jofito, z którą dzielę modową pasję.
Ale nagle nadeszła sobota. Dzień, który jest niespodzianką przeznaczenia. Dlaczego przeznaczenia?
Jest dobry sposób, aby to wyjaśnić. Alba wpadła na pomysł aby odwiedzić Lodo. W tajemnicy dwa miesiące wcześniej ustaliliśmy, że pojawimy się w w Mediolanie. Tomi był naszym wspólnikiem, chłopak Lodo, a także nasz przyjaciel. W ostatniej chwili do niespodzianki dołączył Facu więc było jeszcze lepiej.
Było tak:
Alba, Facu i ja przybyliśmy do Mediolanu i poszliśmy prosto do lodziarni, która znajduje się na wprost domu Lodo. Zrobiliśmy zdjęcie, które po kilku sekundach wysłaliśmy na twitterze pytając czy chce spróbować lodów.
Po kilku minutach Lodo pojawiła się w lodziarni przytulając nas i płacząc ze wzruszenia.
Lodo nie mogła uwierzyć jak mogliśmy tak długo utrzymywać to w tajemnicy.
Lodo cały czas miała wyraz twarzy „ Nie mogę uwierzyć ''. Zdecydowaliśmy się pójść na spacer i zwiedzanie Mediolanu. Zawsze gdy odwiedzałam to miasto była zima. Dużo się zmieniło klimatycznie, prawda? Teraz jest gorąco i żadnego miasta nie pokochałam tak jak to. Fascynuje mnie. Wieczorem dużo chodziłyśmy, następnie poszliśmy do Lodo.
Kiedy to piszę siedzę w salonie Lodo, zadowolona z tego spotkania, ponieważ pomimo dystansu i języków, które nas dzielą nasza przyjaźń jest szczęśliwa, a dzisiaj jestem najszczęśliwsza bo mamy siebie i jemy bogatą włoską pizzę oraz jemy sałatkę z mozzarellą i pomidorami, którą kocham.
Spacer po Mediolanie z Lodo i Albą przypomniał mi nasze popołudniowe nagrania do Violetty lub nasze maratony filmowe, które same sobie organizowałyśmy i trwały całą noc. Niedługo musimy pożegnać się z Lodo i rozpocząć ostatnią część trasy Violetta Live po Europie.
Daję Wam kilka zdjęć, które odzwierciedlają szczęście tego wyjazdu.
Z niektórymi z Was do zobaczenia na scenie w Europie
Buziaki, kocham Was!
Aha i nie zapomnij:
Popatrz na moje filmy FWTV
Zasubskrybuj #ruggelaria
I oczywiście nie zapomnij kontynuować czytanie tego bloga!
Zasubskrybuj #ruggelaria
I oczywiście nie zapomnij kontynuować czytanie tego bloga!
Mam nadzieję, że tłumaczenie Wam się spodobało. Wszystko na temat ich wspólnie spędzonego czasu znajdziecie niebawem na blogu .
Komentarze mile widziane!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz